23 Obserwuję
Arnika

Arnika

Pocałunki wampira. Początek

Pocałunki wampira. Początek - Ellen Schreiber "Nie oceniaj książki po okładce" - mądre słowa, które idealnie sprawdziły się w tym przypadku. Także opis zamieszczony na okładce wprowadził mnie w błąd. Spodziewałam się czegoś innego. W dobie zmierzchomanii trudno trafić na pozycję godną uwagi. Liczyłam na panią Schreiber i zawiodłam się. Owszem, niektóre fragmenty mnie wciągnęły, inne śmieszyły, ale w gruncie rzeczy całość jest słaba. Dialogów jest zdecydowanie za mało, a te, które są... Jak dla mnie sztuczne po prostu. Pojawiały się momenty, których nie mogłam zrozumieć - kiepsko napisane. Świata zewnętrzenego praktycznie nie ma, co ujmuje wiele uroku opowieści. Nastroju grozy nie poczułam. Bohaterowie drugoplanowi są przedstawieni w sposób pobieżny, szczątkowy. Zupełnie ich nie poznałam. Także główna bohaterka nie przypadła mi do gustu - wampirza fanatyczka ze skłonnością do histerii, ponad miarę irytująca. Powieść przebrnęłam tylko dla zakończenia, które chwalili inni recenzenci. Więc wyobrażacie sobie moje rozczarowanie, gdy czytałam ostatnią stronę... Gdzie wampir na tyle odważny i egoistyczny, by zażądać od ukochanej wyłącznośći na wieczność, ja się pytam?! Książka dla osób, które koniecznie chcą wyrwać sobie z życiorysu kilka godzin. Życzę, byście, w przeciwieństwie do mnie, wsiąknęli w skąpy gotycki świat wykreowany przez autorkę.