23 Obserwuję
Arnika

Arnika

Marta

Marta - Eliza Orzeszkowa Język Orzeszkowej jest dobry dla... Właściwie, nie wiem dla kogo. Nie potrafię sobie wyobrazić, że ktoś mógłby z przyjemnością czytać te udziwnione na wszelkie możliwe sposoby i powywijane na wszystkie strony zdania. Ja cierpiałam podczas lektury. Przez ten koszmarny styl potrzebowałam trochę czasu, żeby docenić wartość merytoryczną utworu. A jest co doceniać - bardzo plastycznie i wyraźnie zarysowany obraz epoki przełomu wieków, okresu wielkich przemian społecznych, bez których dziś nie mielibyśmy społeczeństwa takiego, jakie mamy (czego również nie mogę sobie wyobrazić). Cała powieść jest przesycona tragizmem w najczystszej postaci. Gehenna, bo inaczej tego nazwać nie sposób, głównej bohaterki łamie serce i doprowadza do pasji. Wielokrotnie miałam ochotę rzucić książką oburzona na głupotę, bezmyślność i płytkość ludzi tamtych czasów, na poniżanie kobiet, na czczenie mężczyzn jak jakichś półbogów. Jestem szczęśliwa, że ta epoka dobiegła końca.